KontaktPobierzPocztaProjekty UE
Współpraca
Uliczne Granie
Uliczne Granie
Pozostało: 3 dni
JEDŹ Z GŁOWĄ
JEDŹ Z GŁOWĄ
Pozostało: 10 dni
Polski Związek Curlingu

zwi261zek_curlingu_-_pol_217

Curling to sport o wielowiekowej tradycji, rozwijający się w ostatnich latach wyjątkowo dynamicznie. Curling to dyscyplina dla wszystkich, niezależnie od wieku i sprawności fizycznej.

Jak grać?
Zasady gry w curling są niezwykle proste. Rywalizacja odbywa się na lodowym torze długości około 45 metrów. Na jednym z końców znajduje się belka, służąca do wybicia się zawodnika, który po kilku metrach poślizgu wypuszcza ważący 20 kg kamień. Po przeciwnej stronie znajduje się tarcza, złożona z czterech kręgów, w którą celuje gracz. W grze biorą udział dwie czteroosobowe drużyny. Każdy z członków zespołu po kolei wypuszcza dwa kamienie (na przemian z rywalami). W tym czasie dwaj inni koledzy mają prawo szczotkować lód. Dzięki pocieraniu powstaje warstewka wody, która powoduje wydłużenie toru, po którym sunie kamień. Pozwala to na precyzyjniejsze umieszczanie kamieni w tarczy (po angielsku zwanej house, co na polski tłumaczy się jako dom). Czwarty gracz, zazwyczaj kapitan drużyny (czyli z angielska skip), najpierw pokazuje puszczającemu kamień gdzie celować (z drugiego końca toru nie widać prawie tarczy), a potem podpowiada, czy szczotkować lód i jak mocno.

Jak liczyć punkty?
Każdą partię wygrywa ten zespół, którego kamień znajdzie się najbliżej środka po wszystkich 16 rzutach. Zwycięska drużyna dostaje punkt za każdy kamień, który znajdzie się bliżej centrum niż pierwszy z kamieni rywala. Czyli jeśli najbliżej środka jest żółty kamień, a potem czerwony, to żółci wygrywają 1:0. Jeśli bliżej środka są trzy żółte, a dopiero potem pierwszy z czerwonych kamieni, to żółci wygrywają 3:0. Każdy mecz składa się z ośmiu albo dziesięciu partii.

Czym grać?
W curling gra się kamieniami zrobionymi z wyjątkowego granitu. Musi on pochodzić z górotworów starszych niż fałdowania alpejskie, musi być wydobyty z dna morza, gdzie leżał przez miliony lat. W przeciwnym razie zrobiony z niego kamień będzie wchłaniał wodę i pękał. Blok granitu wymaga bardzo dokładnego formowania i oszlifowania, by dno kamienia stykało się z lodem niewielką powierzchnią. Inaczej opór nie pozwalałby grać. Dlatego kamienie produkuje się tylko w dwóch miejscach na świecie, a każdy komplet jest niezwykle drogi- 6 tysięcy dolarów, czyli tyle, co mały samochód. Na szczęście dla graczy pozostały sprzęt jest tańszy niż w wielu popularnych dyscyplinach. Początkującym wystarczy dres, szczotka zakończona włosiem i specjalna nakładka z teflonową podeszwą na lewy but.

Dla kogo jest curling?
Pod względem równości szans curling jest sportem wyjątkowym. Mogą w niego grać już dziesięciolatki, bo wbrew pozorom puszczenie kamienia nie wymaga dużej siły. Ale sport ten można uprawiać na najwyższym poziomie przez całe dziesięciolecia. W maju 2002 roku w Amsterdamie turniej wygrała szwajcarska
drużyna, której kapitan miał 79 lat! Na torze z powodzeniem mogą rywalizować panie z panami i kobiece drużyny w niczym nie ustępują męskim. Dziś rozgrywa się nawet zawody w curlingu osób niepełnosprawnych. Jednak curling jest nie dla wszystkich. To sport tylko dla dżentelmenów. W curlingu poza zawodami najwyższego szczebla nie ma w ogóle sędziów! Oprócz przepisów bowiem życie curlera reguluje mnóstwo zwyczajów. One nakazują przywitać się z przeciwnikiem przed meczem, oklaskiwać jego udane zagrania, nie utrudniać mu gry, a na końcu podziękować za wspólną zabawę i... udać się do baru. W zawodach towarzyskich nie ma bowiem zakazu spożywania alkoholu, a małe piwo ułatwia czasem nawiązywanie przyjaźni. Kolejkę stawiają wygrani, a poznanie przeciwnika należy do niepisanych obowiązków curlera. Zawodnik curlingu, który wykłócałby się o wynik, nie przyznał do faulu, przeklinał na lodowisku albo w inny sposób nie uszanował rywali, okryłby się niesławą. Nikt nie chciałby z nim grać, a na zawodach mógłby nawet zostać wykluczony z rywalizacji.

Historia curlingu
Początki curlingu sięgają średniowiecza kiedy to dla rozrywki bawiono się na zamarzniętych rzekach i kanałach. Do dziś Szkoci i Holendrzy spierają się, kto pierwszy puszczał do celu kamienie na lodzie. Dla zwolenników kontynentalnego pochodzenia tej dyscypliny argumentem są słynne obrazy Piotra Brueghla "Myśliwi na śniegu" i "Pejzaż zimowy z łyżwiarzami i pułapką na ptaki" z 1565 roku, gdzie wyraźnie widać graczy z kamieniami.

Wyspiarze do niedawna powoływali się na poemat Henriego Adamsona z 1638 roku, w którym autor opisuje początki curlingu i golfa w Szkocji. Ostatnio Szkoci mają nowy argument, odnaleziono edykt szkockiego parlamentu z 1457 roku zabraniający gry w piłkę nożną i curling! Zabawa przerodziła się w sport o ustalonych zasadach już XVII wieku. Pierwszy klub, Loch Leven, powstał w 1668 roku.

Namacalnymi świadectwami pradziejów curlingu są kamienie do gry znalezione w Dunblane w Szkocji pochodzące z 1511 i z 1551 roku. Natomiast pierwszy pisany - jeszcze w języku łacińskim - dowód zawodów curlingowych pochodzi z lutego 1540 roku. Rywalizowali mnisi John Sclater i Gavin Hamilton. To byli pierwsi znani z imienia curlerzy.

Pierwszy klub curlingowy - Loch Leven - powstał w Szkocji w 1668 roku. W tymże XVII stuleciu ustalono zasady gry w curling, choć sformalizowano je dopiero w połowie XIX wieku. Różne wersje zakładały na ogół inną ilość zawodników w drużynie. Punktem zwrotnym w rozwoju dyscypliny było utworzenie Grand Caledonian Curling Club w 1838 roku. W 1843 roku patronat nad tą organizacja objęła królowa Wiktoria, a nazwę zmieniono na Royal Caledonian Curling Club (RCCC).

Dziś zrzesza on ponad 20 tysięcy aktywnych członków i pełni funkcję szkockiej federacji curlingu. Jego dziełem było ujednolicenie przepisów gry w curling. Stał się też zalążkiem współczesnej organizacji światowego curlingu. Do roku 1966 pełnił rolę światowej federacji curlingu.

W XIX wieku, w dobie intensywnego rozwoju sportu, curling stał się bardzo popularnym sposobem rekreacji. Grywano w niego niemal przy każdej szkockiej parafii. Curling stał się tamtejszą specjalnością do tego stopnia, że powstało powiedzenie: "Pierwej Szkoci wygrają z Anglikami w krykieta, niźli Anglicy ze Szkotami w curling". Od połowy XX wieku curlerzy zaczęli grać na torach malowanych na sztucznych lodowiskach.

Pod koniec XVIII wieku curling został przeniesiony do Ameryki Północnej i przyjął się tam znakomicie. Z pewnością sprzyjające okazały się warunki naturalne tego kontynentu - duże jeziora i mroźne zimy. Pierwszy klub za "wielką wodą" - Montreal Curling Club - powstał w 1807 roku. W samej Kanadzie obecnie istnieje około 1200 klubów. Mawia się tam, że klub curlingowy w powstających osadach był na ogół trzecim publicznym budynkiem - po kościele i szkole.

Dziś najlepsi curlerzy pochodzą właśnie z "Kraju Klonowego Liścia", gdzie gra ponad 1,2 miliona osób - prawie 80 procent sportowców uprawiających tę dyscyplinę - i gdzie działa zawodowa liga! Curling jest również pożywką dla artystów kanadyjskich - na ten temat powstał już musical "Gold on Ice" opowiadający o grupie zaprzyjaźnionych curlerów oraz film "Men with brooms", komedia z Leslie Nielsenem w roli głównej.

Wielkim impulsem dla rozwoju curlingu stało się włączenie go do programu igrzysk olimpijskich w Nagano w 1998 roku. Od tego czasu szybko przybywa państw, w których gra się kamieniami na lodzie. 14 marca 2003 roku powstała Polska Federacja Curlingu zrzeszająca istniejące kluby z całej Polski. Dziś ma ona akceptację Polskiej Konfederacji Sportu i Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a od 10 grudnia 2003 r. nasz kraj jest członkiem Światowej Federacji Curlingu ("World Curling Federation").

Historię przygotowali Wojciech Augustyniak "Magazyn Olimpijski" oraz Arkadiusz Detyniecki i Paweł Burlewicz
źródło: strona Polskiego Związku Curlingu: www.curling.pl